czwartek, 9 stycznia 2014

5 zabaw na długie, zimowe wieczory.

Wieczory wciąż są długie i ciemne! Dla dzieci to wspaniała okazja aby cieszyć się subtelną grą światła i cienia w czasie kiedy jeszcze nie są zbyt zmęczone. Oto kilka pomysłów na zabawy w wieczornej szarudze. Wystarczy zgasić światła, również te z ekranów, i ustawić za sobą małą lampkę! 

1. Rzucanie cieni


źródło



Wydrukujcie sobie tę ściągawkę i próbujcie wraz z dzieckiem odtwarzać kształty na ścianie. Bardzo prędko może się to zmienić w wymyślanie własnych stworów albo w mini narrację! 
Uwaga! Może się zdarzyć, że tatuś utknie pod ścianą na wiele godzin, przekonany że kiedyś potrafił zrobić salamandrę...

P.s. Podoba mi się tapeta inspirowana tą właśnie zabawą: TUTAJ

2. Czyj to cień?



Tym razem ustawiamy przed lampką "ekran" z kawałka materiału zawieszonego na ramce lub zawieszonego między krzesłami. 
Pokazujemy przez ekran różne przedmioty i prosimy aby dzieci zgadywały po kształcie cienia jaki to przedmiot. Wybieramy przedmioty stosownie do wieku, tak aby dostosować posiom teudności do umiejętności dziecka. Ta zabawa może okazać się ogromnym wyzwaniem dla maluszków które nie potrafią jeszcze wyabstrachować kształtu czy koloru, lub nie rozumieją jeszcże różnicy między prżedmiotem i reprezentacją. Możemy im najpierw pokazać przedmioty, których cienie będą zgadywać. Zadbajmy o to aby były proste w formie: miś, piłka, butelka itd.


3. Teatr cieni


Cień wpływa na naszą wyobraźnię w niezwykły sposób. Zwykły, znajomy kształt staje się nagle czymś odległym, pełnym niespodzianek i opowiadającym nieznane dotąd historie. Cień domaga się bajdurzenia i zmyślania! Możemy opowiadać nim znane i lubiane legendy, ale także dać się ponieść i tworzyć własne. Wystarczy sytuacja z punktu 1 lub 2 aby zacząć nagle mówić grubym głosem misia, lub ćwierkać jak ptaszek.
Można też wyciąć teatrzyk z tektury, zalepić "ekran" papierem śniadaniowym i powycinać kukiełki. Na TEJ stronie znalazłam do pobrania śliczne kukiełki i scenę do bajki o trolu i trzech kózkach. Polecam!

4. Rzućmy na to trochę światła.



Mój syn szaleje na punkcie latarek. 
Zabawa załącznikiem jest bardzo ekscytująca, ale nie wystarcza na długo.
Siedząc w ciemnym pokoju rzucamy promień światła latarki na poszczególne przedmioty i nazywamy je. T. właśnie uczy się mówić.
Ze starszym dzieckiem można się bawić w opowiadanie o tym na co opadnie światło. Prosimy dzieci żeby wysnuły opowieść z wątkiem ciągnącym się od przedmiotu do przedmiotu, albo też robimy to na zmianę uzupełniając na wzajem swoje wątki. 
Np. Lala- piękna księżniczka, która kocha śpiewać nananana/ klocki- to ruiny zamku w którym kiedyś mieszkała, teraz jest bezdomna i płacze/ miś- to on zburzył jej zamek....itd. 

5. Lampion 



Lampion, znany pod pseudonimem lightbox, jest obecnie naszą ulubioną zabawką. Dowiedziałam się o jego istnieniu z kreatywnika i od razu zapragnęłam go mieć. Mój model wykonałam sama z materiałów dostępnych w każdym domu: 
Do wykonania lampionu potrzebne będą:
- plastikowe, przezroczyste pudełko dowolnej wielkości
- lampki choinkowe
- papier śniadaniowy
- taśma klejąca

Wieczko pudełka pokrywamy od wewnątrz papierem śniadaniowym, przyklejamy go taśmą.
Do pudełka wkładamy lampki i zamykamy. Można wyciąć dziurkę na kabel, ale w moim przypadku pudełko zamyka się bez problemu.



Zabaw z lampionem znajdziecie w internecie bez liku, warto poszukać i się zainspirować. My rysowaliśmy w mące, zgodnie z radą kreatywnika.
Robiliśmy też obrazki z figur geometrycznych wyciętych z bibuły.
Warto zapytać dziadków czy nie mają jakiegoś zdjęcia rentgenowskiego...echem...

Miłego wieczoru,
Kinga